Prowadzona przez trenera Roberta Wójcika Reprezentacja Polski do lat 15 zremisowała 1:1 z Finlandią oraz pokonała Słowację 1:0, wygrywając tym samym towarzyski turniej, jaki odbył się w dniach 14 – 16 kwietnia w słowackim Senecu.
W obu spotkaniach wystąpił zawodnik naszej Akademii, Przemysław Bargiel.
Pomocnik Niebieskich rozpoczął mecze w wyjściowym składzie i przebywał na boisku odpowiednio 80. oraz 61. minut. W drugim ze spotkań pełnił funkcję kapitana biało – czerwonych.
PRZEMYSŁAW BARGIEL – środkowy pomocnik
"Bardzo się cieszyłem, że jadę na turniej międzypaństwowy. To był mój pierwszy...
wyjazd za granicę, podczas którego mogłem reprezentować Polskę. Zgrupowanie rozpoczęło się od pobytu w Zakopanem. Znam się już z chłopakami, mamy trochę wspólnych doświadczeń z poprzednich zgrupowań, więc atmosfera była bardzo dobra. Do treningów podeszliśmy z wielkim zaangażowaniem – były bardzo intensywne. W niedzielę zagraliśmy kontrolny mecz z AP 21 Kraków, podczas którego mieliśmy pokazać próbkę swoich możliwości oraz lepiej się zgrać przed turniejem na Słowacji.
Cieszę się, że w pierwszym, zremisowanym 1:1 meczu z Finlandią po raz kolejny miałem spory udział przy zdobyciu bramki, ale ogólnie to nie był najlepszy mecz w naszym wykonaniu. Wiedzieliśmy, że w drugim, ze Słowacją, która pokonała Finów 4:2 – musimy wspiąć się na wyżyny swoich możliwości. Tak się stało. Wygraliśmy 1:0 i zdobyliśmy pierwsze miejsce w turnieju. Cieszyłem się bardzo razem z kolegami, ale skakać w „kółeczku” nie mogłem. W 20 minucie doznałem urazu kostki. Starałem się ją rozruszać, być dla drużyny jak najdłużej w grze i nie było aż tak źle, ale przy bardziej dynamicznych ruchach dokuczał mi ból i w 61 minucie zszedłem z boiska.
Po powrocie do Polski przeżyłem trochę stresu, ponieważ pierwsza diagnoza mówiła o pęknięciu kości. Ostatecznie okazało się, że nie jest to aż tak poważny uraz i już wkrótce będę mógł powrócić do treningów.
Gra w kadrze Polski to dla mnie powód do dumy i wielkie wyróżnienie , ale wiem, że jestem w niej dzięki temu, że ciężko i sumiennie trenuję w klubie. Z niecierpliwością czekam na to, żeby dołączyć do zajęć z drużyną i grać w meczach ligowych."
Źródło: własne, ruchchorzow.com.pl